Portal Aktywni.pl korzysta z plików cookies. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Zapoznaj się z naszą polityką cookies. Zamknij powiadomienie.

Aktywna strefa Forum

Zaloguj się przez Facebooka

Indywidualne »
» Buty do biegania
Który narciarz lepszy? Wybierz!
vs


Aktywne pojedynki: zobacz rankingi zdjęć »
rozstrzygaj pojedynki
dodawaj zdjęcia
sprawdź kto wygrał

Buty do biegania

Autor: Magda Kadłubowska  Data publikacji: 2009-06-09

Tagi: bieganie, buty do biegania, jogging, maraton, sprzęt do biegania

Galeria artykułu

Daily Mail: Na amerykańskim rynku ukazała się książka, która wywołała burzę wśród biegaczy. Christopher McDougall dowodzi, że nowoczesne buty biegowe zwiększają ryzyko kontuzji.

Firmy sportowe prześcigają się w użyciu najnowszych technologii by stworzyć buty do biegania, które otulą nasze stopy chroniąc je przed niewygodami, a nam pozwolą z łatwością pobić życiowy rekord. Szacuje się, że wartość tej gałęzi przemysłu sięga już 20 miliardów dolarów. Tymczasem liczba kontuzji zamiast spadać - rośnie. Co roku urazów doznaje 65-80% biegaczy. Czy to możliwe, by winne były buty? Hipoteza stawiana przez autora kontrowersyjnej książki „Born to run", Amerykanina Christophera McDougalla, na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalna - amatorom biegania wciąż powtarza się przecież, że na butach biegowych nie powinni oszczędzać. Czegoś takiego nie można chyba wyjaśniać zmową producentów obuwia sportowego?

Zanim machniemy ręką, spójrzmy na fakty. Australijski badacz, dr Craig Richards, nie mogąc samemu znaleźć danych potwierdzających pożytek z nowoczesnych butów biegowych rzucił wyzwanie firmom sportowym: niech przedstawią rzetelne, naukowe dane, potwierdzające zalety ich produktów. Z reakcją nikt się jednak nie kwapił. Nie pomogło nawet bezpośrednie zwrócenie się do renomowanych marek. Dowodów po dziś dzień nie przedstawiono. Co gorsza, istnieją badania wskazujące na to, że osoby biegające w butach z górnej półki są znacząco bardziej narażone na kontuzje.

Jak to wyjaśnić? Jeśli sfilmujemy osobę biegnącą boso i puścimy film w zwolnionym tempie zauważymy, że jej ruchy są nieco inne niż u osoby biegnącej w butach. Po pierwsze - biegacz nie ląduje na pięcie, ale opiera o ziemię najpierw przednią część stopy, a dopiero potem resztę. Co więcej, po zbliżeniu zauważymy, jak intensywnie pracuje u niego cała stopa, zwłaszcza palce - rozsuwają i kurczą, jak gdyby chwytając podłoże. Zakończenia nerwów na podeszwie stopy wyczuwają rodzaj nawierzchni. Ruch będzie różnił się w zależności od tego jak miękkie jest podłoże. Jeśli czujemy, że pod nami jest puszysty dywan lub gruba podeszwa sportowego obuwia - rezygnujemy ze starań o łagodne lądowanie, bo nasz mózg ocenia, że możemy sobie na to pozwolić. But może więc poniekąd wprowadzić nasz układ nerwowy w błąd. Na dodatek projektanci obuwia sportowego zwykli starać się o unieruchomienie stopy, wierząc, że w ten sposób chronią swych klientów od kontuzji. Nie pomyśleli jednak, że uniemożliwiają tym samym wykorzystanie naturalnych mechanizmów amortyzacji, jakimi dysponuje nasze ciało.

Faktem jest, że kiedyś ludzie radzili sobie całkiem nieźle biegając boso lub w zwyczajnych, płaskich tenisówkach. Skrajnym przykładem na to są przedstawiciele środkowo amerykańskiego plemienia Tarahumara, którzy owinąwszy stopy paskiem skóry potrafią w czasie polowania przebiec do 160 km. Zresztą pierwszy maratończyk też adidasów nie nosił. I może biegalibyśmy tak do dziś, gdyby w 1972 firma Nike nie wprowadziła na rynek pierwszego modelu obuwia biegowego o pogrubionej podeszwie. Nazwano go Cortez - i słysząc tę nazwę klient miał zapewne pomyśleć: „zdobywca". Problem tylko w tym, że podboje Corteza były wyjątkowo krwawe i motywowane czystą żądzą zysku. Nomen omen...

Oczywiście, nie wszystko, czego dowiodą „amerykańscy naukowcy" godne jest poważnego traktowania. Warto jednak zauważyć, że w tym wypadku przekonać dali się chyba nawet ci, których McDougall oskarża o spisek. Nowy but biegowy Nike nazywa się Nike Free, a producent reklamuje go obietnicą, że w nim będziesz biegł tak, jakbyś biegł boso. Za jedyne 65$...

Postarajmy się jednak zachować zdrowy rozsądek. Stanowczo odradzamy Ci wybieranie się na najbliższy trening na bosaka. Twój organizm przyzwyczaił się już do butów i prawdopodobnie odruchowo biegałbyś stara techniką, lądując na pięcie. Tak więc o ile nie biegasz wzdłuż morza - buty lepiej zatrzymaj.

Źródło: Daily Mail

A ty? Czy wierzysz w spisek producentów obuwia biegowego?

2 osób dodało "Buty do biegan…" do ulubionych (kto?)
Zaloguj się, aby zapisać w ulubionych
Daniel Chwaszczyński

Daniel

Starogard Gdański

Paweł Jaśkowski

Paweł

Warszawa

Podziel się swoją opinią!

dodaj komentarz
Sylwia w

Sylwia

Kraków

2009-11-27 01:43

Zgadzam się - akurat w buty warto zainwestować. A takie do biegania już bezapelacyjnie. Ważne, by buty nadawały się do biegów poprzez deszcz, by miały odpowiednią podeszwę, by nie ślizgały...długo nie mogłam się przekonać do kupna specjalnych butów do samego biegania, ale chłopak namówił mnie na nowe New Balance- pomyślałam, że nie są jeszcze tak drogie, więc kupiłam. No i różnica jest nie do porównania - biegam w tych butach już trzeci sezon i jeszcze pewnie pociągną, polecam szczerze zainwestować, to się opłaci:)

Leszek Dabrowski

Leszek

Warszawa

2009-12-28 20:14

Zgadzam się z wami pod względem obuwia do biegania. Dodam że należy podchodzić do tego w sposób naturalny! Ja pobiegałem w obuwiu i bez (chodzi o to że w zwykłych butach) stwierdziłem jednoznacznie co jest dobre dla mnie do biegania. Stawiam stopę naturalnie bez wysiłku i z kontrolą na podłoże po którym biegnę. Koncentracja ma być nie obciążająca, dająca swobodę i zadowolenie z biegu.
Stwierdzam że obciążenie stawów poprzez drgania znacznie mniejsze są w dobrych butach, które nie mogą być obcisłe i nie "kapciowate" do zimy i do lata, a damy szansę mięśnią na odpowiednie obudowanie kośćca, stawów oraz wzmocnienie zaczepów i więzadeł. Wiem że lepiej biegnie się po trace, ale jeśli mam do wyboru kostkę lub asfalt to wybieram - w dobrych butach - trasę mniej narażającą mnie na niespodzianki ukryte w kępach traw.
Ogólnie trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników pisząc książkę o zmowie producentów butów. Jak we wszystkim - trzeba zachować umiar i subiektywne oceny odpowienio przepuścić przez prawdziwość dogłębnych uczciwych swoich doświadczeń.

Barbara Madej

Barbara

Kraków

2010-01-05 09:48

Ja nie biegam wyczynowo, ale w tygodniu pokonuję do kilkunastu kilometrów. Co prawda nie biegam po trudnym terenie, ale nawet biegając po trasach miejskich doceniam wartość dobrych butów. Prawda jest taka, że nie we wszystkim potrafię biegać: albo mi niewygodnie, albo bolą mnie stopy. Odkąd mam dobre buty do biegania (które wcale nie kosztowały majątku - 170 złotych, tanisport.pl), to zdecydowanie odczuwam różnicę i komfort biegania. Mam New Balance, które dobrze trzymają stopę i oddychają, czego zwykłe trampki mi nie dają, stopa mi w nich lata, więc ciągle jest napięta i szybciej się męczę. Oczywiście nie wydała bym na takie buty więcej niż dwie stówki powiedzmy, ale jednak coś w tym jest, że rasowi biegacze też nie latają w byle czym.

Andzik Jur

Andzik

Kraków

2010-01-06 13:40

Ja też mam New Balance. Zdecydowanie zgadzam się z przedmówcą, te buty są naprawdę dobre, warto je mieć w szafie. Są nie tylko bardzo wygodne, można je kupić w bardzo przyzwoitej cenie. Polecam wszystkim, są idealne do wszelkiego rodzaju sportów.

Alicja Kot

Alicja

Warszawa

2010-01-08 10:53

Ech, jaki znowu spisek. Już nie mają czego wymyślić. W trampkach wcale nie biega się lepiej niż w specjalistycznych butach. Biegałam kiedyś więc wiem, co mówię. Nabawiłam się tylko kontuzji biegając w niewygonych butach. Teraz tylko buty typowo do biegania z newbalance.pl i żadnych innych.
Niech sobie naukowcy mówią, piszą co chcą, ja znostaję przy NB.

Daniel N.

Daniel

Warszawa

2010-01-12 20:36

Co by nie było - buty to podstawa. Ostatnio się przekonałem o tym jak przez słabej jakości buta podkręciłem sobie stopę.

Marcin Starski

Marcin

Kraków

2010-01-20 16:03

No i co? Mam teraz wyrzucić moje NewBalance i biegać na bosaka? Nie ma mowy. Ta publikacja to jakieś cuda na kiju... Moje buty uratowały mnie przed niejedną kontuzją, a odkąd śmigam w NB nawet bólu w kolanach nie miewam

Wiola Lajtar

Wiola

Łózki

2010-02-28 18:41

Proponuje przeczytanie ksiazki. Naprawde daje do myslenia. Poza tym jest swietnie napisana i jej glownym tematem wcalenie jest proba obalenia przemyslu obuwniczego( ktoremu posiwecony jest zalewdwie jeden rozdzial). autor przybliza sylwetki kilku swietnych ultra biegaczy jak rowniez Tarahumara - plemienia ktore za nic ma swietnie amortyzowane obuwie, specjalistyczne koszulki i nowe playlisty na ipodzie. Potrafia biec przez kilkadziesiat a nawet kilkaset mil obuci tylko w sandaly i czerpia z tego niesamowita przyjemosc. Ta ksiazka pomogla mi przypomniec sobie prawdziwy powod dla ktorego wychodze na dwor pobiegac - zabawa i przyjemosc.

Julia Koślacz

Julia

Wrocław

2010-02-28 21:16

Problem w tym, że takie plemię przystosowywało się do biegania boso od tysięcy lat - a my przecietni biegacze nie:) wystarczy posmigac boso po plaży 20 minut i stopy odpadają.
Osobiście wykończyłam podczas biegania wiele par butów i nasuwa mi się jeden wniosek- jeśli chce się uniknąć kontuzji to na pewno specjalistyczne buty do biegania bardziej się nadadzą biż płaskie trampki:)

Andzik Jur

Andzik

Kraków

2010-03-26 15:16

Oczywiście, że tak, bieganie w trampkach to samobójstwo, bardzo łatwo można się jakiejś kontuzji nabawić. Nie miewam takich głupich pomysłów, jak ćwiczę to tylko w butach sportowych. Zaczyna się robić ciepło i oczywiście bieganie staje się na topie. Też biegam, nawet ostatnio kupiłam sobie super wygodne buty na newbalance.pl - mają specjalny system amortyzacji, dzięki temu noga się tak nie męczy i po prostu wygodnie się biega. W takie buty trzeba zainwestować, a nie w trampki.

Jakub Belka

Jakub

Kraków

2010-12-17 13:53

Ja bałbym się biegać w trampkach... Byle szkło czy kamień, i dziurawa stopa na miejscu :/ Ja mam do biegania zwykłe buty sportowe, nie kosztowały wiele. Np. na taniebuty.pl są buty treningowe/biegowe w okolicach 100-150 zł, co według mnie jest ceną bardzo umiarkowaną jak za taki sprzęt. W końcu ma służyć bezpieczeństwu i utrzymaniu zdrowia.

skalecki

2012-07-02 22:01

A czy ktoś może tutaj mógłby powiedziec czy te buty są warte uwagi ?http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/SID-CD9B9D0D-F64688A2/lidl_pl/hs.xsl/index_28023.htm ?Bo wygladaja mega porzadnie i cena atrakcyjna.

Rene

2012-07-03 00:12

No tak ja też zainwestowałem w buty. Hehe zostawiłem moje do biegania i teraz biegam w starych nike z płaską podeszwą zupełnie nic nie ma co by mogło amortyzować. Robię do 60 km tygodniowo i ważę 93 kg przy 175 cm i co? Wystarczy prawidłowo stawiać stopę (na śródstopie) a nic nie boli i nic złego się nie dzieje. Nogę można wyćwiczyć i biegać. Pozdrawiam

Maciej Zieliński

Maciej

Kraków

2012-07-09 20:00

Zdecydowanie nie mogę zgodzić się z jakimiś badaniami amerykańskich naukowców, że niby profesjonalne buty do biegania do ściema. W wielu różnych butach miałem okazję biegać przez te kilka lat, jak uprawiam jogging, dzięki czemu wiem, że przykładowo bieganie w tanich trampkach znacząco różni się od biegania w butach specjalnie do tego celu przystosowanych i skonstruowanych. Poza wygodą to także kwestia tego, że w złych butach po prostu szybko można nabawić się pewnych urazów... Na dowód tego, że buty do biegania nie są żadną ściemą, tutaj jeszcze link do innego dobrego artykułu na ten temat, może kogoś zainteresuje: http://lionfitness.pl/artykul…

Krzysztof Pond

Krzysztof

Lublin

2012-07-13 10:22

A ja kupiłem trochę dziwne buty szwajcarskiego producenta On. reklamują je u siebie na stronie jako bieganie w chmurach, ponieważ na podeszwie mają 13 poduszek otwartych. Wyglądają dziwnie i kupiłem je ponieważ polecał mi je znajomy, który kupił je gdzieś w Poznaniu! I powiem tak: Nigdy dotąd nie miałem takiej frajdy z biegania. A ta ich amortyzacja 3D to genialna sprawa! Skończyły się moje kłopoty ze stawami skokowymi (po 25 latach gry w piłkę nożną miałem z nimi wielkie problemy), kolanowymi i w ogóle nie bolą mnie piszczele! Jeśli miałbym polecać to POLECAM!

Masz konto na portalaktywni.com?

Nie pamiętasz hasła? | Zarejestruj się

Dodaj komentarz

Nie musisz zakładać konta, żeby podzielić się swoją opinią. Dodaj komentarz już teraz.

dodaj komentarz

Dodaj komentarz

imię lub nick: *

wróć

adres e-mail: * (adres e-mail nie będzie widoczny)

wpisz tekst z obrazka *

* - pola wymagane
Polecane na Aktywni.pl
Aktywne Pojedynki
Który narciarz lepszy? Wybierz!
vs
Reklama
Reklama
Zgłoś uwagi

Zgłoś uwagi do strony Aktywni.pl