Portal Aktywni.pl korzysta z plików cookies. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Zapoznaj się z naszą polityką cookies. Zamknij powiadomienie.

Aktywna strefa Forum

Zaloguj się przez Facebooka

Indywidualne »
» Instruktor czy destruktor
Który sport jest ciekawszy? Wybierz!
vs


Aktywne pojedynki: zobacz rankingi zdjęć »
rozstrzygaj pojedynki
dodawaj zdjęcia
sprawdź kto wygrał

Instruktor czy destruktor

Autor: Kalina Czwarnóg  Data publikacji: 2008-09-10

Tagi: instruktor, jeździectwo, lekcja, terner jeździectwa, trener Zdrowa forma

Galeria artykułu

Po czym rozpoznać dobrego, a po czym kiepskiego instruktora. Poniższe wskazówki pomogą początkującym adeptom jeździectwa, przy wyborze szkoleniowca, któremu powierzą swoją jeździecką przygodę.

W mojej karierze jeździeckiej, a może przede wszystkim instruktorskiej, wiele razy spotkałam się z ludźmi, którzy posiadając pewne doświadczenie jeździeckie, popełniali wiele podstawowych błędów. Trafiały do mnie osoby, które uczyły się skoków, nie opanowawszy poprawnego zagalopowania. Osoby galopujące, nie potrafiące jeździć kłusem ćwiczebnym. Osoby, które - choć nawet nie słyszały o anglezowaniu na dobrą nogę - zdały jakimś cudem brązową odznakę! Niestety osoby te, miały pecha trafić na szkoleniowców, którzy nie przykładając się dostatecznie do swojej pracy, pozwolili na to, by ich uczniowie mieli tak rażące braki. Z własnego bolesnego doświadczenia wiem, jak trudno wyplenić błędne nawyki, które nabrało się przez lata nauki, pobieranej u niekompetentnych instruktorów.

Instruktor - autorytet nie tylko podczas jazdy
Instruktor powinien być dla nas autorytetem. Zarówno, jeśli chodzi o samą jazdę, jak i podejście do konia oraz zachowanie w klubie jeździeckim. W stajni, którą opiekuje się dobry instruktor, konie są spokojne, grzeczne, zdrowe, ciekawskie. Nie chowają się przed człowiekiem w kąt boksu, nie bronią się przed kiełznaniem, czy siodłaniem. Nie są eksploatowane ponad siły. Mają dobrze dopasowany, czysty sprzęt. W stajni panuje porządek.
W czasie pracy instruktora zawsze może zdarzyć się, że musi on wsiąść na konia, dlatego powinien on mieć na sobie ubranie odpowiednie do tego. Chyba nie trzeba dodawać, że niedopuszczalne jest picie alkoholu na dyżurze. Agresja wobec koni, czy kursantów jest niedopuszczalna. Nieraz widuje się wydzierających się na placu panów z papierosem w ustach, krzyczących na przestraszoną parę najeżdżającą na przeszkodę: „Łyda!!! Łyda!! Na środek przeszkody k......!!" Widok to niesmaczny, nie pasujący na pewno do tak eleganckiego sportu, jakim jest jeździectwo.

Przemyślana lekcja
Dla każdego kursanta koń powinien być dobierany indywidualnie, przy uwzględnieniu wieku, wzrostu, umiejętności i psychiki jeźdźca. Błędem jest dawanie uczącym się nastolatkom młodych, czy trudnych koni, z kolei bardziej doświadczony jeździec, będzie się nudził na „samograju".
Im mniej osób na jeździe, tym lepiej. W ośmioosobowym zastępie niewiele można się nauczyć. Członkowie grupy powinni być na podobnym poziomie. Kiedy np. na jeździe są dwie osoby, które dopiero co kończyły jazdę na lonży i dwie zaczynające skakać, na pewno dla tych ostatnich wspólna lekcja nie będzie przyjemna ani interesująca, bo instruktor będzie dostosowywał ją do mniej zaawansowanych uczniów. Będzie też poświęcał im mniej uwagi, a tak przecież nie powinno być, w końcu wszyscy zapłacili za jazdę tyle samo...
Każde polecenie dobry instruktor powinien umieć uzasadnić i wytłumaczyć. Powinien mieć dużo cierpliwości, szczególnie przy początkowej nauce na lonży. Każdy człowiek uczy się inaczej, w swoim tempie, a rozumny szkoleniowiec doskonale zdaje sobie z tego sprawę i naukę prowadzi mając to na uwadze i nie przeskakuje z jednego etapu na drugi, jeśli uczeń nie jest jeszcze na to gotowy. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, instruktor nie robi problemu w powrocie do podstaw.

Instruktor to ciężki zawód, nie tylko dlatego, że bywa niskopłatny. Dobry instruktor nie przestaje pracować, kiedy schodzi z placu. Zawsze powinien być gotów pomóc i odpowiedzieć na pytania swoich kursantów, na wątpliwości, jakie mają po jeździe, pomóc przy obsłudze koni w stajni. No i przede wszystkim - mieć wiele pokory i ciągle się uczyć. Nikt nie jest wszechwiedzący, a jazdy konnej - nawet, gdy ma się „papierek", uczymy się przez całe życie! A tak jak do wszystkiego, także do „instruktorzenia" trzeba mieć iskierkę talentu...

Jeszcze nikt nie dodał tego artykułu do ulubionych
Zaloguj się, aby zapisać w ulubionych

Podziel się swoją opinią!

dodaj komentarz
Aleksandra Kocot

Aleksandra

Warszawa

2009-01-12 13:51

Przechodzenie do kolejnych etapów nauki nie opanowawszy poprzednich - to jedna z bolączek polskiego jeździectwa!
Choć pewnie nie tylko jeździectwa - z tą różnicą, że w innych sportach ucierpi tylko zawodnik, a w nieprzemyślanym jeździectwie najbardziej cierpi koń.

Nauka skoków bez umiejętności zagalopowania, bez zebrania konia, bez umiejętności poprowadzenia go po prostej linii - to wydaje się skandaliczne, choć to przecież częsty obrazek w różnych stajenkach i klubikach.

Kalina Czwarnóg

Kalina

Warszawa

2009-01-16 01:03

W pelni sie zgadzam - o tym zjawisku wlasnie myslalam, piszac artykul.

Agnieszka Baranowska

Agnieszka

Szczecin

2009-03-25 13:22

Na ten temat można by pisać i pisać... Najgorsze jest w tym wszystkim to, że naprawdę trafić na dobrego instruktoras to ogromna sztuka. Chciałabym jeszcze dodać a propos "papierka" że często zdarza się tak, że ludzie go nie mając potrafią lepiej prowadzić zajęcia od tych co go posiadają. Wszystkop też zależy od tego jak i gdzie dany instruktor zdobywał umiejętności bo przecież każdy kiedyś zaczyna i sam musi uczyć się jeździć- niedobrze jak trafi na tego kiepskiego ponieważ sam później zwykle przejmuje jego styl jazdy i później nauczania. Jest to bardzo przykre
Dobrego Instruktora można poznać po jego podopiecznych... Dobry to również taki, który nie wywyższa się i nie uważa, że jest idealny, przyjmuje do siebie również uwagi innych( ponieważ są to cenne uwagi które pomagają w doskonaleniu siebie oraz swoich umiejętności) a kiedy trzeba wyrazi jasno swoje zdanie ale w sposób zrozumiały dla każdego, jest kulturalny, przyjazny, pomocny i również wyrozumiały.


Iwona Ołtarzewska

Iwona

Warszawa

2009-09-10 22:40

Mądry artykuł, wszystko to prawda. Dopóki jednak będą istniały amatorskie stajnie, oferujące jazdę za 20-40 zł i "niedzielni" instruktorzy jak ich nazywam, to nic albo niewiele się zmieni. Utrzymanie konia w odpowiedniej formie szkoleniowej wymaga dużo pracy i trzeba to umieć zrobić i robić. Tylko regularne jazdy na przepuszczalnym, zrównoważonym koniu pod okiem doświadczonego instruktora w kameralnych grupach - max 4 osoby, o podobny stopniu zaawansowania mają sens i po pewnym czasie dadzą efekt w postaci nabycia dobrych umiejętności. Niewyszkolony koń, niedouczony instruktor zrobią więcej złego niż dobrego.

iwona

2014-07-23 22:20

hmmm więcej info o nierzetelnych instruktorach i poradnik na temat tego jak wybrać dobrego instruktora tutaj: http://www.sklep.jezdziecki.e…

Masz konto na portalaktywni.com?

Nie pamiętasz hasła? | Zarejestruj się

Dodaj komentarz

Nie musisz zakładać konta, żeby podzielić się swoją opinią. Dodaj komentarz już teraz.

dodaj komentarz

Dodaj komentarz

imię lub nick: *

wróć

adres e-mail: * (adres e-mail nie będzie widoczny)

wpisz tekst z obrazka *

* - pola wymagane
Polecane na Aktywni.pl
Aktywne Pojedynki
Który sport jest ciekawszy? Wybierz!
vs
Reklama
Reklama
Zgłoś uwagi

Zgłoś uwagi do strony Aktywni.pl