Portal Aktywni.pl korzysta z plików cookies. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Zapoznaj się z naszą polityką cookies. Zamknij powiadomienie.

Aktywna strefa Forum

Zaloguj się przez Facebooka

Turystyka »
» Jak zrobić namiot
Który przystojniejszy? Wybierz!
vs


Aktywne pojedynki: zobacz rankingi zdjęć »
rozstrzygaj pojedynki
dodawaj zdjęcia
sprawdź kto wygrał

Jak zrobić namiot

Autor: AKTYWNI.PL  Data publikacji: 2011-05-11

Tagi: las, namiot, sprzęt turystyczny, survival, turystyka, wyprawa Turystyka

Galeria artykułu

Namiot własnej roboty, czyli płachta zastępująca namiot, idealna na kilkudniowy wypad. Składa się z dwuczęściowego worka do spania i płachty ortalionowej.

 

 

Worek z moskitierą

Na dolną część worka użyć tkaninę z tworzywa sztucznego, z której robione są typowe torby handlarzy na targowiskach. Struktura tkaniny nieco przypomina materiał z którego szyte są podłogi namiotów. Materiał dostępny jest w sklepach z tkaninami przemysłowymi w postaci rękawa o szer. 60 cm. Odcinek rękawa o długości: ok. (wzrost + 50 cm), przeciąć wzdłuż (po rozcięciu będzie więc miał szerokość 120 cm), i do jego trzech brzegów doszyć płat tkaniny stanowiący moskitierę. W ostateczności użyć można materiału firankowego; ja zastosowałem z powodzeniem tzw. "agrotkaninę". Jest to nadzwyczaj cienka przewiewna folia ze zgrzanych cienkich włókienek polipropylenowych, przypominająca strukturą chusteczkę higieniczną. Z takiego właśnie materiału sporządzana była pościel jednorazowa w kolejowych wagonach sypialnych. Otworki są tak małe, że stanowi ona doskonałą ochronę nie tylko przeciw komarom, ale i tzw. "meszkom" oraz piaskowi na plaży. Kolejną zaletą jest możliwość odizolowania się od dokuczliwych komarów, przy jednoczesnym przewiewie - co jest istotne w czasie upalnego letniego wieczoru.

Od strony głowy należy pozostawić wystający dłuższy fragment tkaniny, który po wejściu do worka zawija się po prostu pod część podłogową. Moskitiera nie może dotykać twarzy ponieważ nie jest to przyjemne, poza tym umożliwiałoby to ataki komarów poprzez siatkę. Nad głową, do moskitiery można przyszyć wąski pasek jakiejkolwiek tkaniny, do której można przymocować (np. agrafką) dłuższy odcinek gumy kapeluszowej. Koniec gumy przywiązać np. do końca gałęzi; w ten sposób moskitiera zostaje podciągnięta do góry i nie dotyka do twarzy. Przy korzystaniu z dodatkowej płachty ortalionowej, gumę przymocować do żyłki nylonowej. Aby zapobiec dość łatwemu rozerwaniu tkaniny w nogach, można na końcu dać 20-cm szerokości wzmocnienie w postaci podwójnego pasa agrotkaniny. Podczas szycia takiego worka sądziłem, że jego żywotność nie będzie większa niż 3-4 krotne użycie. W prototypie przespałem jednak dotąd ponad 50 (!) nocy; jedynie w 3 miejscach wymagał niewielkiej naprawy. Waga worka: ok. 350 g, koszt: ok. 5 zł/mb za spód, ok. 1 zł/mb agrotkaniny.

Płachta

Pomiędzy drzewkami (ew. krzakiem, kołkiem lub w ostateczności: ramą pochylonego roweru z zablokowanymi kołami) rozpiąć nieco ukośnie naciągniętą silnie żyłkę nylonową - na wysokości 25 cm (nogi) i ok. 75 cm (głowa). Żyłka powinna być gruba (odporna na uderzenia wiatru), długość nie więcej niż 3,5 m (dłuższa ma nieprzepartą skłonność do supłania się!), z jednej strony zakończona pętlą z rozpórką "R" (taką, jaką mają odciągi przy namiocie, najlepiej zrobić ją samemu z blachy, otworki na żyłkę powinny być wąskie, aby dobrze się zakleszczała), a z drugiej - haczykiem "H" z drutu. Warto mieć w zapasie, jako przedłużenie, dodatkowy 2m odcinek takiej samej żyłki - zakończonej z obu stron małymi (3-4 cm) pętelkami. UWAGA: napięta żyłka powinna być widoczna nawet w nocy; sami mieliśmy już bardzo niemiłe przygody z mało widocznymi rozpiętymi drutami-pastuchami itp.!

Płachta wykonana jest z najcieńszego ortalionu namiotowego (w sprzedaży jest np. 6 zł/mb, szerokości 140 cm), wymiary: (wzrost + 70 cm) x 140 cm. Do ortalionu należy naszyć ucha do mocowania, jak na rysunku. Ja z powodzeniem zamiast naszywania, nalepiłem podwójne (można je jeszcze podwoić) odcinki plastra-przylepca (już drugi rok doskonale zdają egzamin). W wystających częściach zrobić dziurkaczem otworki średnicy ok. 3-4 mm. Przez boczne ucha przewlec odcinki gumy tzw. "kapeluszowej", po ok. 50 cm każdy, zakończone niewielką, 2-3 cm, pętelką. Użycie gumy na odciągi "o" nadaje konstrukcji niezbędną elastyczność na wietrze i deszczu, natomiast użycie mocnego sznurka lub żyłki skończy się zerwaniem konstrukcji! Płachta ortalionowa może być zresztą krótsza; przecież na wycieczkę i tak trzeba zabrać pelerynę, która może posłużyć do przykrycia wystających na zewnątrz nóg. A wreszcie, widziałem już kiedyś w Tatrach turystę śpiącego w śpiworze wsuniętym do foliowego przezroczystego rękawa "nanizanego" na napięty sznurek rozciągnięty na wysokości ok. 60 cm. Idealne warunki do kontemplacji nocnego nieba... Taki foliowy rękaw jednak bardzo silnie "poci" się od wewnątrz. A spanie w worku na folii ma jeden mankament: podczas deszczu zawsze jakaś strużka wody znajdzie sobie drogę aby wpłynąć do wnętrza i utworzyć na dnie powiększającą się kałużę, która do rana podmoczy śpiwór. A gdyby spać na gołej ziemi, woda wsiąkłaby w trawę... Przy pierwszych kroplach deszczu narzuca się rozpostartą płachtę na rozciągniętą zawczasu żyłkę, przypina szpilkami lub kołeczkami do ziemi gumowe odciągi oraz ew. przypina środkowe "szczytowe" występy do żyłki (zapobiega to przesuwaniu się na wietrze płachty w stosunku do żyłki). Przypiąć taką małą pętelkę do żyłki lub cienkiej gałązki można za pomocą cienkiego krótkiego patyka - przetyczki; polecam poćwiczenie sobie tego prostego zabiegu. Środkowa żyłka może być na stałe przewleczona przez otworki w środkowych szczytowych uchach.

Płachta może być przypięta do ziemi tylko z jednego boku. Odciągi drugiego boku można zaczepić o gałęzie, otrzymując okap zamiast namiotu.

Na bardzo silnym, porywistym wietrze cała konstrukcja z pewnością będzie zbyt słaba. W takim przypadku nie pozostaje nic innego, jak po prostu szczelnie owinąć się ortalionem i... jakoś przetrwać do rana. Ale prawdopodobieństwo tego jest bardzo niewielkie. W każdym razie: lepiej zaryzykować niż zawsze wozić ze sobą namiot.

Źródło: Tomasz Pluciński

3 osób dodało "Jak zrobić nam…" do ulubionych (kto?)
Zaloguj się, aby zapisać w ulubionych
Jakub J

Jakub

Krosno

Dariusz Rybi

Dariusz

Górny Mokotów

marysia venturella

marysia

Kabaty

Podziel się swoją opinią!

dodaj komentarz
Marcel Deszcz

Marcel

Warszawa

2009-11-11 09:21

:) Przypomina mi się letni autostopowy survival, kiedy kolega zostawil nam dziurawy tropik od namiotu "bo już się do niczego nie nadaje", okazało się, że można zrobić namiot nawet z tego zaczepiając sznurki o gałęzie i co tam cię da, a przy dobrej pogodzie spać na samym tropiku pod gołym niebem. Chociaż wtedy to ślimaki potrafiły nad ranem obleźć spiwory... ;)

Masz konto na portalaktywni.com?

Nie pamiętasz hasła? | Zarejestruj się

Dodaj komentarz

Nie musisz zakładać konta, żeby podzielić się swoją opinią. Dodaj komentarz już teraz.

dodaj komentarz

Dodaj komentarz

imię lub nick: *

wróć

adres e-mail: * (adres e-mail nie będzie widoczny)

wpisz tekst z obrazka *

* - pola wymagane
Polecane na Aktywni.pl
Aktywne Pojedynki
Który przystojniejszy? Wybierz!
vs
Reklama
Reklama
Zgłoś uwagi

Zgłoś uwagi do strony Aktywni.pl